|



|
KRZYŻOWA 2004
Obecnie w Polsce mamy kilka kursów gitarowych. Tym o najdłuższej tradycji jest kurs w Szczawnie-Zdroju, który odbył się już XIV raz. Są jeszcze kursy w Olsztynie, Puławach, Rewalu, ale od kilku lat kursem wiodącym stał się Letni Kurs Gitary w małej wsi Krzyżowa, kilkadziesiąt kilometrów od Wrocławia. Na wyjątkowy sukces tego uroczego miejsca złożyło się kilka czynników.
Po pierwsze dwaj polscy gitarzyści Krzysztof Pełech i Jarema Klich, znani jako znakomity duet Kris & Yarema Duo, podjęli się organizacji tego przedsięwzięcia z zapałem i samorodnym talentem marketingowym. W sukcesie pomógł im wybór miejsca, którym stał się Międzynarodowy Dom Spotkań Młodzieży w Krzyżowej.
 Zobacz zdjęcia |
Jest to kompleks zabudowań gospodarczych i pałacu po dawnym niemieckim gospodarstwie rodziny von Moltke. Dzisiaj z pomocą Fundacji Krzyżowa dla Porozumienia Europejskiego obiekty te zostały odrestaurowane i stanowią wspaniałe zaplecze dla organizacji różnego rodzaju imprez. Jest tu przede wszystkim mnogość sal do przeprowadzania lekcji i większe sale na koncerty. Jest dobrej klasy sprzęt audiowizualny i możliwość uprawiania sportu od ping-ponga i bilarda począwszy, na piłce ręcznej i nożnej skończywszy. Dodajmy do tego znakomite wyżywienie i eleganckie pokoje dla wykładowców i uczestników oraz czynną do północy kawiarnię z wyśmienitymi ciastkami domowej roboty. Ponieważ cały teren jest ogrodzony i pilnowany, nawet najmłodsi uczestnicy mogą czuć się bezpiecznie i nie grozi im np. wpadnięcie pod pędzący pojazd. Pozostaje piękna latem natura, jeszcze piękniejsza muzyka gitarowa i zajęcia Tai Chi.
Cechą kursu w Krzyżowej jest otwartość na różne style gry gitarowej. Proporcjonalnie najwięcej jest gitary klasycznej, ale w coraz większym stopniu zaznacza się gitara jazzowa, flamenco, bossa-nova, fingerstyle i od tego roku gitara basowa. Przysparza to Krzyżowej coraz większej ilości uczestników i także w tym roku ich ilość znacznie przekraczała setkę chętnych do podwyższania swych umiejętności.
Organizatorzy rokrocznie zapraszają wykładowców o ustalonej renomie. W tym roku jako wykładowcy gitary klasycznej zaproszeni zostali : Ryszard Bałauszko, Giampaolo Bandini, Beata Będkowska- Huang, Ewa Cyran, Marcin Dylla, Piotr Zaleski, Brigitte Zaczek oraz Marek Zieliński. Lekcje prowadzili też dyrektorzy artystyczni czyli Jarema Klich i Krzysztof Pełech. Na gitarze jazzowej nauczał najbardziej znany w Polsce mistrz tego instrumentu - Jarek Śmietana. Warsztaty flamenco prowadzili: Sławek Dolata na gitarze i piękna Anna Mendak w zakresie tańca. Adeptów gitary basowej szkolił mistrz techniki klangowej Wojtek Pilichowski, a zespoły kameralne prowadził Dietmar Ungerank. Historyczne osiągnięcia mistrzów gitary w różnych stylach przybliżał w swych prelekcjach redaktor Zbigniew Dubiella. Większość wykładowców pokazała się też jako wykonawcy koncertów, które odbywały się w samej Krzyżowej oraz na dziedzińcu Kolegium Europy Wschodniej przy wrocławskim rynku w ramach Letniego Festiwalu Gitarowego.
Najwyższym poziomem artystycznym wykazał się nasz łowca nagród konkursowych Marcin Dylla, wybierający do swych programów wyłącznie wielkie formy, przede wszystkim sonaty, jakby chciał zaprotestować przeciw obiegowej opinii, iż gitara stworzona jest głównie do miniatur i akompaniamentów. Także większe formy wybiera do swych koncertów Beata Będkowska. Jednak byłoby milej gdyby wykonawcy nie popadali w drugą skrajność i byli gotowi zagrać także trochę "lżejszego" repertuaru gdy tego wymaga sytuacja - na przykład na dziedzińcu we Wrocławiu, gdzie koncerty odbywały się na wolnym powietrzu. Takim repertuarem zdobywa szeroką publiczność Kris & Yarema Duo, umiejętnie łącząc muzykę o różnym ciężarze gatunkowym i dbając o dramaturgię koncertu. Dobrym pomysłem jest też przedstawienie tematycznego repertuaru, jaki wykonała Brigitte Zaczek. Była to muzyka romantyczna na oryginalnej gitarze z tej epoki (Mertz, Coste, Schubert). Lubiąc generalnie kameralną muzykę gitarową, miałem tez wiele przyjemności słuchając
gitarzystki Ewy Cyran z flecistką Andreą Schlegel-Nolte. W ten stan wprowadziły mnie bezpretensjonalnie zagrane utwory C. Machado, J. W. Duarte'a, Tima Wheatera czy J. Zenamona. W solowym popisie Dietmara Ungeranka największe wrażenie wywarła na mnie jego kompozycja Intonation und vier Klangbilder, powstała z inspiracji malarstwem Xiobai Su. Skordatura i użycie egzotycznej skali przeniosło nas w inny świat. Z dużym aplauzem przyjęto popisy gitarzystów o innych specjalnościach. Jarek Śmietana imponował biegłością improwizacji i gęstą, wyrafinowaną harmonią. Gitara bywa jednak często kapryśna i miał tym razem niejakie kłopoty z dokładnym strojem swego instrumentu. Pięknym efektem wizualnym (czytaj taniec) i witalnością gitarową pokazały się popisy flamenco, którym przewodził Sławek Dolata. Adepci pod jego kierunkiem wykonali Sevillanę, efektownie akompaniując tancerkom.
Biegłością i doskonałym opanowaniem rytmicznym zaimponował na gitarze basowej Wojtek Pilichowski, który na pytania jak dojść do takiego poziomu odpowiadał, iż nie ma nic prostszego - "wystarczy ćwiczyć przez 10 lat po 10 godzin dziennie!" Wśród jego podopiecznych na koncercie wyróżnił się Piotr Zieliński, który na scenie czuł się jak przysłowiowa ryba w wodzie, "kupując" publiczność już po kilku taktach swej gry na gitarze basowej (grał i śpiewał m.in. utwór z repertuaru grupy Primus).
Swoje 5 minut mieli też inni uczestnicy kursu. Wyróżnili się tu: Jakub Kościuszko (Fr. Tarrega - Wariacje na temat " Karnawału weneckiego", A.C. Jobim - Felicidade w opr. R. Dyensa), Tomasz Kandulski i Michał Bąk. Obaj ostatni grali z powodzeniem utwory młodego polskiego twórcy Marka Pasiecznego. Niektórzy zagrali w specjalnym koncercie pod mecenatem Międzynarodowego Funduszu Wyszehradzkiego. Byli to utalentowani gitarzyści z Polski (Małgorzata Klawińska), z Czech (Adam Pavlićek) i ze Słowacji (Adam Marec). Najbardziej podobał się ten ostatni w brawurowej interpretacji "Fantazji węgierskiej" J. K. Mertza i w wyrafinowanej kompozycji Petra Ebena Mare Nigrum. Na zakończenie kursu wystąpiła orkiestra prowadzona przez Dietmara Ungeranka, w programie przedzielanym przez mniejsze kameralne grupy. Tym razem zabrakło ubiegłorocznej żywiołowości i ekspresji, może z powodu zbyt dużej przewagi dawnego, nastrojowego repertuaru. Niemniej było kilka utworów które urzekły publiczność, w tym stylowo brzmiący
egzotyczny utwór Nagasaki. Jak przystało na sąsiednie kraje w Zjednoczonej Europie w orkiestrze grali głównie uczniowie polscy i niemieccy, co niewątpliwie pomogło im w zadzierzgnięciu przyjaźni, a taką też rolę pełni ośrodek w Krzyżowej. Swoje gitary prezentowali polscy lutnicy: Fryderyk Firla i Bogusław Teryks. Instrumenty te mogą zadowolić najbardziej wybrednych muzyków. Na razie impreza ma tendencję rosnącą i następnego lata należy spodziewać się jeszcze większej ilości gości i uczestników, a wszystko to będzie sprzyjać rozwojowi muzyki gitarowej nie tylko w naszym kraju.
Tekst - Zbigniew Dubiella
Foto- Paweł Zarzycki
|